Kompleks młyna powstał w 1900 r. według projektów firmy Gebrüder Seck z Drezna. Utrzymany jest w stylu uproszczonego historyzmu w przemysłowym wydaniu. Najpoważniejsze inwestycje budowlane to budowa nowych silosów zbożowych w latach 1904 i 1917, które uczyniły z młynów jedno z największych tego typu przedsiębiorstw dawnej prowincji poznańskiej. Zakład został unieruchomiony w 2005 r. Początki błyskotliwej kariery przemysłowej firmy (...) sięgają 1872 r. kiedy to uruchomiono pierwszy w mieście młyn parowy. Zakład o dobowej zdolności przemiału 5 ton zboża funkcjonował do 1877 r. – wtedy to strawił go pierwszy pożar. Został jednak odbudowany i działał do 1882 r., kiedy ponownie spłonął. W 1894 r. doszło do przekształcenia rodzinnego interesu w spółkę braci Ernsta i Hermanna S. oraz Ernsta Z., która z czasem stała się jednym z najpotężniejszych przedsiębiorstw młynarskich w Wielkim Księstwie Poznańskim.
wtorek, 5 czerwca 2018
Młyn Żytni firmy Schneider & Zimmer
Kompleks młyna powstał w 1900 r. według projektów firmy Gebrüder Seck z Drezna. Utrzymany jest w stylu uproszczonego historyzmu w przemysłowym wydaniu. Najpoważniejsze inwestycje budowlane to budowa nowych silosów zbożowych w latach 1904 i 1917, które uczyniły z młynów jedno z największych tego typu przedsiębiorstw dawnej prowincji poznańskiej. Zakład został unieruchomiony w 2005 r. Początki błyskotliwej kariery przemysłowej firmy (...) sięgają 1872 r. kiedy to uruchomiono pierwszy w mieście młyn parowy. Zakład o dobowej zdolności przemiału 5 ton zboża funkcjonował do 1877 r. – wtedy to strawił go pierwszy pożar. Został jednak odbudowany i działał do 1882 r., kiedy ponownie spłonął. W 1894 r. doszło do przekształcenia rodzinnego interesu w spółkę braci Ernsta i Hermanna S. oraz Ernsta Z., która z czasem stała się jednym z najpotężniejszych przedsiębiorstw młynarskich w Wielkim Księstwie Poznańskim.
niedziela, 25 marca 2018
Skazany za...
Takie miejsca maja swój specyficzny klimat, dawny zakład karny w szczególności. Po przekroczeniu głównej bramy wychodzimy na "spacerniak"-miejsce w którym osadzeni mogli rozprostować kości przez 30 minut. Spacerniak podzielony był na dwie części oddzielone siatką. Każdy ich ruch obserwowany był czujnie przez strażnika z bronią. Więźniowie mogli brać kąpiel raz w tygodniu, do "łazienki" wchodziło nawet 50 osób.
Cele podzielone były bardzo rożnie, był cele dla agresywnych, palących i nie. Skazani mieli do dyspozycji świetlice, w której mogli robić coś pożytecznego, na jednym zdjęć widać tą właśnie pracę, malowidła na ścianach zarówno korytarza jak i świetlicy wykonane zostały własnie przez nich. Na każdym piętrze znajdowała się tzw "stróżówka", miejsce z którego jeden strażnik w nocy kontrolował to co się dzieje. Wszystkie cele były jednocześnie zamykane, dzięki temu strażnik nie musiał obawiać się buntu ze strony osadzonych.
Apropos buntu, przy głównej bramie na drzewie zobaczyć można drut kolczasty, było to zabezpieczenie po buncie jednego ze skazanych po tym jak dostał się po drabince na komin i przez tydzień nastręczał strażnikom problemów, buntując się zapewne wiele nie zdziałał...
Zdarzały się tu rożne wyroki, od kilkunastu po 25 lat pozbawienia wolności
| w tle komin na który dostał się jeden ze skazanych |
Można powiedzieć że był to taki polski Alcatraz, choć nikomu nie udało się z niego uciec. W jednej celi o wielkości kilku metrów mogło znajdować się nawet do 20 osób, raz w miesiącu za dobre sprawowanie mieli również możliwość "widzeń"
Osadzeni byli tu również więźniowie polityczni, m.in. Władysław Gomułka a także mąż Marii Konopnickiej mieli "przyjemność" gościć w murach tego więzienia. Nie ma co ukrywać że było to więzienie, uznawane za jedno najcięższych w Polsce. Kręcono tu m.in. komedię „Vabank” w reżyserii Juliusza Machulskiego i serial „Paradoks” z Bogusławem Lindą.
W 2006 roku więzienie zostało zamknięte a sami skazani zostali przewiezieni do rożnych zakładów karnych w kraju. W 1961 roku kompleks został wpisany do rejestru zabytków województwa łódzkiego
Miejsce wystawione jest na sprzedaż. Cena? 1 000 000 zł.
| 7 lat odsiadki... |
sobota, 24 marca 2018
Stacja Radegast
Zdjęcia wykonane przy okazji photoday
W okresie okupacji niemieckiej stacja nosiła nazwę – Stacja Przeładunkowa Getta na Radogoszczu (Verladebahnhof Getto-Radegast). Była punktem przeładunkowym żywności, opału, surowców dla ludności i zakładów pracy getta oraz wyrobów wyprodukowanych przez Żydów. Stała się również Umschlagplatzem dla ludzi wywożonych do obozów zagłady.
W październiku i listopadzie 1941 r. z rozkazu Heinricha Himmlera deportowano do Łodzi 19 954 Żydów z terenów Austrii, Czech, Luksemburga i Niemiec. W większości były to osoby starsze, wykształcone i dobrze niegdyś sytuowane. Wśród nich było mało młodzieży.
W okresie od grudnia 1941 r. do sierpnia 1942 r. w getcie umieszczono także 17 826 Żydów ze zlikwidowanych gett prowincjonalnych Kraju Warty: m.in. z Włocławka, Brzezin, Zduńskiej Woli, Łasku, Strykowa, Pabianic, Wielunia, Sieradza i innych. W tej akcji brał udział osobiście Hans Biebow – szef Gettoverwaltung (Zarządu Getta). Ludność najczęściej dzielono na dwie kategorie: A i B. Pierwszą z nich stanowili ludzie nadający się do pracy w łódzkim getcie, o pożądanych zawodach. Stąd niejednokrotnie we wspomnieniach transporty te określane były jako przyjazd rzemieślników. Niestety, ich niepracujące żony, dzieci i rodzice, będący w podeszłym wieku lub stanowiący „element nieprodukcyjny” – po otrzymaniu kategorii B były przewożone i mordowane w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem (Kulmhof am Ner).
źródło tekstu: Muzeum Tradycji Niepodległościowych
W okresie okupacji niemieckiej stacja nosiła nazwę – Stacja Przeładunkowa Getta na Radogoszczu (Verladebahnhof Getto-Radegast). Była punktem przeładunkowym żywności, opału, surowców dla ludności i zakładów pracy getta oraz wyrobów wyprodukowanych przez Żydów. Stała się również Umschlagplatzem dla ludzi wywożonych do obozów zagłady.
W październiku i listopadzie 1941 r. z rozkazu Heinricha Himmlera deportowano do Łodzi 19 954 Żydów z terenów Austrii, Czech, Luksemburga i Niemiec. W większości były to osoby starsze, wykształcone i dobrze niegdyś sytuowane. Wśród nich było mało młodzieży.
W okresie od grudnia 1941 r. do sierpnia 1942 r. w getcie umieszczono także 17 826 Żydów ze zlikwidowanych gett prowincjonalnych Kraju Warty: m.in. z Włocławka, Brzezin, Zduńskiej Woli, Łasku, Strykowa, Pabianic, Wielunia, Sieradza i innych. W tej akcji brał udział osobiście Hans Biebow – szef Gettoverwaltung (Zarządu Getta). Ludność najczęściej dzielono na dwie kategorie: A i B. Pierwszą z nich stanowili ludzie nadający się do pracy w łódzkim getcie, o pożądanych zawodach. Stąd niejednokrotnie we wspomnieniach transporty te określane były jako przyjazd rzemieślników. Niestety, ich niepracujące żony, dzieci i rodzice, będący w podeszłym wieku lub stanowiący „element nieprodukcyjny” – po otrzymaniu kategorii B były przewożone i mordowane w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem (Kulmhof am Ner).
Subskrybuj:
Posty (Atom)