środa, 21 lutego 2018

Pałac Rzewuskich - Zrujnowana perełka regionu

Pałac został skomponowany przez Juliusza Nagórskiego w roku 1916 w stylu francuskiego renesansu oraz zabudowa folwarczna z połowy XIX wieku. Pałac po pożarze w roku 1985 jest w stanie ruiny. W parku znajduje się także szkoła rolnicza. Na cmentarzu parafialnym kilka XVIII i XIX w. nagrobków oraz grobowiec rodzinny wraz z kryptą i kaplicą Rzewuskich z połowy XIX w., w 2007 roku rozebrany ze względu na zły stan techniczny i brak zainteresowania rodziny Rzewuskich.









Jego budowa dla Kazimierza Henryka Rzewuskiego trwała od 1921 do 1922 roku. Prace wykończeniowe przeciągnęły się jednak i zostały zakończone dopiero w roku 1927. Wieś wzmiankowana była już w XIV wieku.





W posiadanie rodziny Rzewuskich posiadłość weszła w roku 1900 kiedy to Wacław Rzewuski nabył do niej formalne prawo. Sam majątek wszedł do tej rodziny w posagu wraz ze Stefanią z Lemańskich zamężna z Wacławem. Po jego śmierci majątek przeszedł w posiadanie jego syna i fundatora pałacu Kazimierza. Po zakończeniu II Wojny Światowej majątek składający się z rozległych terenów rozparcelowano w samym pałacu ulokował się miejscowy PGR. Pałac od tej pory zaczął pełnić funkcję budynku szkolnego i mieścił kolejno: od 1958 Roczną Szkołę Rolniczo- Gospodarczą dla Dziewcząt; od 1962 Technikum Wodno- Melioracyjne.






Po wybudowaniu nowego budynku szkolnego w pałacu umieszczono mieszkania i pomieszczenia administracyjne. W roku 1974 wewnętrzny dziedziniec pałacu został nakryty szklanym dachem. Od roku 1980 planowany był remont pałacu, który doszedł do skutku z powodu braku funduszy dopiero w 1988 roku. Remont po dwóch latach jednak przerwano. W roku 1984 strawieniu przez pożar uległa część dachu. Po tym fakcie z budynku wyprowadzono dotychczasowe funkcje mieszkalne i administracyjne. Opustoszały budynek zaczął popadać w ruinę.








Маленькая москва

Legnica, miasto w którym za czasów PRL funkcjonowało największe w Europie Środkowej skupisko wojsk radzieckich. 

Kompleks szpitalny wybudowany w 1929 roku przez Niemców, służył Wermachtowi. Po II Wojnie Światowej został przejęty przez wojska radzieckie. Na terenie szczelnie odgrodzonym wysokim betonowym murem mieściło się kilkanaście budynków. Największy z nich trzy kondygnacyjny budynek ma ponad 250 metrów.




Wewnątrz ma się wrażenie że korytarze, których końca nie widać ciągną się w nieskończoność, a otaczające nas setki pomieszczeń i zakamarków wprawiają w uczucie zagubienia.








Wrażenie to potęgują bardzo obszerne wypełnione ciemnością piwnice.



Całość podkreśla niesamowita cisza.






Widok na budynek kina a po prawej stronie widoczna jest kuchnia




 Znajdowało się tu kilka oddziałów od np chirurgii przez psychiatrię, ortopedię po oddział zakaźny, a także sale operacyjne. W czasach świetności był to bardzo dobrze wyposażony obiekt, posiadający nowoczesną jak na tamte czasy aparaturę. Dodatkowo istniało też kilka innych budynków. Oddział dziecięcy, część apteczna, kuchnia, stołówka, sala konferencyjna, sklep, kino i całkiem duży basen (25m długości, 12,5m szerokości). W małym budynku znajdowała się szpitalna kapliczka, na tyłach której mieściło się wypełnione specyficznym zapachem prosektorium, w którym przerażające wrażenie sprawia chłodnia do przechowywania ciał i sala ze stołem do robienia sekcji zwłok. Mieszczący się w cichym lasku ogromny szpital mógł przyjąć 650 pacjentów, tylko 1/3 mogła być zajęta, 2/3 były zarezerwowane dla pacjentów, którzy mogli trafić tu z frontu.





Dziedziniec szpitala



Przykazania lekarza

Przysięga lekarza związku radzieckiego



Prawo na oddech



Medycyna na służbie zdrowia wojny



Naczelnik oddziału



sobota, 17 lutego 2018

Dom pełen starych gazet...

Niestety nie znam historii tego miejsca. Pierwszy raz natknąłem się na niego w kwietniu 2013 roku. Z zewnątrz budynek niczym szczególnym się nie wyróżnia... Po wejściu do środka zaskakuje zarówno mnogość pomieszczeń jak i ich wielkość... Kolejny raz budynek odwiedzony w marcu ubiegłego roku. Budynek o dziwo nie został wybebeszony do gołych ścian lecz w piwnicy woda co najmniej do pasa...